niecodzienność

Nietypowa praca 44-latki. Zarabia tysiące złotych za noc. Ma masę klientów

2024-03-20 11:00

Missy Robinson zdobyła popularność w sieci dzięki pracy, którą wykonuje. Jej nietypowe zajęcie przyciąga szczególne zainteresowanie, co przekłada się na licznych klientów, których nie brakuje. Za noc potrafi zarobić 6 tys. zł! Jak to robi?

Ostatnio w mediach społecznościowych zrobiło się głośno o Missy Robinson. Zagraniczne media opisują jej życie oraz pracę, którą wykonuje. Kobieta, mająca 44 lata i pochodząca z Australii, miała wcześniej służbę wojskową, która pozostawiła trwały ślad w jej psychice. Okazało się, że została zdiagnozowana z zespołem stresu pourazowego, spowodowanego stresem związanym z wykonywanym zawodem. W rezultacie postanowiła zmienić branżę, aby zmniejszyć obciążenie psychiczne. Jej poszukiwania nowej, wymarzonej profesji trwały długo, jednak dla wielu osób wybór może być zaskakujący.

Kiedy zdecydowała się odejść od stresu związanego z pracą w armii, Robinson wybrała zawód związany z relaksem. Kobieta ujawniła, że uzyskała licencję jako terapeutka od przytulania i trenerka pewności siebie. W wieku 44 lat, nie tylko nie ma problemu z brakiem zainteresowania swoimi usługami, ale także cieszy się znacznym wynagrodzeniem. Stali klienci za nocną sesję przytulania płacą nawet 2 tysiące dolarów australijskich, czyli około 6 tysięcy złotych.

Ile kosztuje nocne przytulanie u Robinson?

W cenniku Robinson cena za godzinę przytulania zaczyna się od 150 dolarów (około 470 złotych). Jej klientami są głównie mężczyźni, ale również nie brakuje kobiet. Kobiety często zwracają się do Robinson po zakończeniu związku. Osoby korzystające z usług terapeutki od przytulania same decydują, gdzie odbędzie się spotkanie, czy to będzie hotel, ich własny dom czy też wynajęty pokój.

Jakich klientów ma Australijka?

Do Missy Robinson zwracają się wszyscy ci, którzy potrzebują wsparcia, często są to osoby samotne, pozbawione bliskich relacji. Kobieta jasno podkreśla, że jej terapia przytulania nie ma nic wspólnego z usługami seksualnymi. Jej celem jest jedynie poprawa nastroju i samopoczucia klienta. Dlatego też przed każdym spotkaniem podpisywana jest umowa, w której wyraźnie stwierdza się, że wszelkie dotykanie nie ma charakteru seksualnego.

Tak wygląda 44-latka, która zarabia tysiące złotych za nocne... przytulanie

Według Missy Robinson, brak dotyku i bliskości może prowadzić do kompulsywnych zachowań, takich jak objadanie się, palenie czy obgryzanie paznokci. Dlatego też porównuje swoją pracę do zawodu masażysty. Kobieta w wieku 44 lat twierdzi, że jej dotyk pomaga pozbyć się lęków, bólu i poczucia samotności.

Laluna ujawnia zarobki. Szok, ile bierze za jeden odcinek programu!