Według śledczych podczas jazdy, przez osiedle Staszica w Gorzowie, podejrzany wykonywał agresywne manewry- nagle hamował i przyspieszał. 42-latek z forda zatrzymał się i wysiadł, by porozmawiać z kierowcą mazdy. Wtedy 33-latek ominął pojazd i potrącił go. Młodszy kierowca ma zupełnie inną wersję.
- Podejrzany złożył wyjaśnienia twierdząc, że to poszkodowany zachowywał się agresywnie, a uderzenie było przypadkowe. Ta wersja zostanie zweryfikowana - mówi Jacek Wasilewski z gorzowskiej prokuratury.
42-latek po potrąceniu, upadł głową na krawężnik. Z urazem trafił do szpitala. Obrażenia wymagały hospitalizacji powyżej siedmiu dni. Co zdarzenie kwalifikuje jako wypadek. 33-latek usłyszał zarzuty: spowodowania uszczerbku na zdrowiu i chuligańskiego wybryku. Dostał dozór policyjny zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego i poręczenie majątkowe.
Polecany artykuł: