Około 50 mieszkańców dwóch klatek, które najbardziej ucierpiały podczas środowej [04.02] eksplozji czekają na powrót do mieszkań. Przebywają w hotelach lub u rodzin. Do kiedy - nie wiadomo. Mówi Marcin Michalski, wiceprezes spółdzielni mieszkaniowej Górczyn:
Po obrazie, jaki tam zastaliśmy, myślę, że kilka dni to jeszcze potrwa. Czy będzie to jeden, dwa, czy cztery dni, to trudno powiedzieć. Bardziej instalacja elektryczna ucierpiała, niż konstrukcja budynku. Zanim my tę instalację odtworzymy, to potrzebujemy czasu.
Przypomnijmy - wybuch w piwnicy zniszczył m.in. ścianki działowe i część instalacji.
Policja zatrzymała w związku z eksplozją jednego z mieszkańców bloku. W piątek [06.02] zostanie przesłuchany przez prokuraturę.