To prawie już trzy miesiące od dramatycznego pożaru. Śledczy ustalają czy doszło do podpalenia, czy też nie. W dniu pożaru 28 stycznia, przypomnijmy, w pobliżu budynku kręciła się najprawdopodobniej obca osoba. Tak mówił po zdarzeniu Dawid, mieszkaniec kamienicy:
Polecany artykuł:
Usłyszałem wraz z żoną o godzinie 03:25, jak ktoś wybiega i się potyka. Na początku myślałem, że to sąsiad z góry. No i niestety później poczuliśmy smród, ulatniający się dym, wszedłem na górę. O godzinie 03:28 zadzwoniłem na straż pożarną i zacząłem ewakuować całą kamienicę.
Czy ta osoba miała związek z pożarem? M. in. to ustalają śledczy. Zabezpieczony został monitoring, przesłuchani świadkowie.
Przypomnijmy, spłonął 80 metrowy strych z dachem. Nikomu nic się nie stało. Około 15 osób zamieszkało w hotelu. Do tej pory nie wrócili do domów, na miejscu trwają prace remontowe.