Do zdarzenia doszło 22 listopada ubiegłego roku w okolicach Skwierzyny na drodze S3. Po 18-kilometrowym pościgu za ciężarówką, udało się ją zatrzymać. Węgier stawiał opór, mundurowi musieli go obezwładnić i założyć kajdanki. W trakcie policyjnych działań, tir najechał na Liptaka G. i ranił jednego z policjantów. Cudzoziemiec zginął na miejscu, a mundurowy z urazem nogi trafił do szpitala.
- Wyłączną przyczyną tego wypadku było zachowanie samego pokrzywdzonego. Miał on we krwi 2,5 promila alkoholu, nie podporządkował się poleceniom służb i nie zabezpieczył należycie pojazdu - mówi Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, rzecznik gorzowskiej prokuratury
Jak ustalili śledczy - tir z naczepą był sprawy technicznie, a policjanci byli trzeźwi.
i
Przypomnijmy- 61-letni Węgier, podczas ucieczki, kierował pojazdem w sposób zagrażający innym uczestnikom ruchu drogowego. Jechał szybko załadowanym tirem i mógł doprowadzić do katastrofy w ruchu lądowym. Zmuszał innych kierowców, w tym ścigających go policjantów, do zmiany kierunku jazdy i uniemożliwiał wyprzedzenia.
Polecany artykuł: