Prokurator do wniosku o podpaleniu doszedł na podstawie dwóch badań - biegłego pożarnictwa i chemicznego. Scenariusze mogły być dwa - rozlanie i podpalenie cieczy palnej, lub zapalenie przypadkowo rozlanej cieczy bądź jej oparów.
Mówi Mariola Wojciechowska - Grześkowiak, rzecznik prokuratury w Gorzowie:
Prokurator wykluczył, aby przyczyną pożaru była niesprawność instalacji elektrycznej. W tej chwili, w tym stanie dowodowym, nie dysponujemy wizerunkiem sprawcy lub sprawców.
Polecany artykuł:
Przypomnijmy- do pożaru doszło 28 stycznia. Ostatni mieszkańcy do kamienicy wrócili w połowie maja.
Pożar rozpoczął się na poziomie podłogi, w bezpośrednim sąsiedztwie schodów prowadzących na nieużytkową część poddasza. Następnie ogień rozprzestrzenił się ku górze, obejmując całe poddasze.