Oprawcy długo nie cieszyli się łupem. Teraz czeka ich więzienie, nawet dwa lata. 56-latek i 47-latek kłusowali na jeziorze niedaleko Strzelec Krajeńskich. Przyłapali ich mundurowi, dzięki operacyjnej, wnikliwej pracy.
Autor: materiały Lubuska Policja/ Materiały prasoweWyłowione ryby z powrotem trafiły do jeziora.
Przed Świętami Bożego Narodzenia policjanci ze Strzelec ustalili, że kłusownicy dokonują nielegalnego połowu ryb. W okolicy jeziora znaleźli ich samochód. Kiedy mundurowi sprawdzili akwen okazało się, że dwaj mężczyźni wciągają na ponton sieci pełne ryb. Wpadły w nie między innymi: okonie, sandacze i szczupaki – w sumie kilkadziesiąt kilogramów. Dzięki skutecznej interwencji kryminalnych kłusownicy także wpadli... w ręce sprawiedliwości. Ryby całe i żywe wróciły do jeziora. Siatki oraz ponton zostały zabezpieczone.
Autor: materiały Lubuska Policja/ Materiały prasoweKłusownicy zostali zatrzymani i poniosą karę.
Mundurowych wspierała społeczna Straż Rybacka. 56- latek i 47-latek zostali przesłuchani i usłyszeli zarzuty dotyczące nielegalnego połowu ryb. Grozi im do dwóch lat pozbawienia wolności.
Niesamowita ruchoma szopka stanęła w kościele. Robi wrażenie i furorę!