Spis treści
Upadek z roweru i szybka interwencja
14 marca funkcjonariusz SOK z Kostrzyna nad Odrą, Oskar Baczyński, natknął się na dramatyczną scenę. Na jezdni leżał chłopiec, obok którego stali zdezorientowani dorośli i jego rówieśnik. Jak się okazało, dziecko chwilę wcześniej spadło z roweru, doznając bolesnych, choć niegroźnych obrażeń.
Strażnik natychmiast zabezpieczył miejsce zdarzenia i polecił wezwać pogotowie. Sam zajął się poszkodowanym — opatrzył rany na rękach i kolanach oraz zatamował krwotok z nosa. Jego doświadczenie i regularne szkolenia z pierwszej pomocy okazały się kluczowe.
Matka chłopca pojawiła się przed karetką
Zanim na miejsce dotarli ratownicy medyczni, przyjechała matka chłopca. Funkcjonariusz dokładnie wyjaśnił jej, co się stało i jakie działania podjął. Chłopiec, choć poobijany, był już zaopatrzony i spokojniejszy.
Wdzięczność mamy i pochwały dla strażnika
Cała sytuacja mogłaby pozostać anonimowa, gdyby nie wpis wdzięcznej mamy w mediach społecznościowych. Kobieta publicznie podziękowała mundurowemu za jego reakcję, profesjonalizm i obywatelską postawę. Jej słowa szybko obiegły internet.
Formacja SOK również pogratulowała swojemu funkcjonariuszowi, podkreślając jego wzorową postawę i gotowość do niesienia pomocy w każdej sytuacji.
To przykład, że nawet poza służbą mundurowi potrafią zachować się jak prawdziwi bohaterowie.