Spis treści
Slalom przez wieś i pasażer wychylony przez okno
Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę (21-22 marca) w Wilkowie (woj. lubuskie), gdzie policjanci ze Świebodzina zauważyli pędzącą przez miejscowość Kię. Już sam widok auta wzbudził ich czujność — z okna wystawał pasażer, dosłownie od pasa w górę, jakby brał udział w jakimś nielegalnym pokazie.
Funkcjonariusze ruszyli za pojazdem i szybko okazało się, że to dopiero początek niebezpiecznych popisów.
Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej i inne przewinienia
Kierowca Kii zachowywał się tak, jakby przepisy drogowe go nie dotyczyły. Według policji:
- kilkukrotnie wyprzedzał na podwójnej linii ciągłej,
- jechał slalomem,
- zmuszał kierowców jadących z naprzeciwka do ucieczki na pobocze,
a wszystko to przy znacznej prędkości, w środku nocy, w terenie zabudowanym.
Sytuacja była na tyle poważna, że do akcji włączono drugi patrol. Wspólnie udało im się zatrzymać auto.
18-latek trzeźwy, ale nie potrafił wyjaśnić swojego zachowania
Po zatrzymaniu okazało się, że kierowca jest trzeźwy. Nie potrafił jednak w żaden sposób wytłumaczyć swojego zachowania. Policjanci szybko odkryli też coś jeszcze — prawo jazdy miał od zaledwie 17 dni.
To wystarczyło, by zakończyć jego przygodę z prowadzeniem pojazdów na dłużej.
Rekordowa kara: 36 punktów i utrata uprawnień
Za całą serię wykroczeń młody kierowca otrzymał 36 punktów karnych — wynik, który nawet doświadczonym piratom drogowym zdarza się rzadko. Policjanci:
- zatrzymali mu prawo jazdy,
- skierowali wniosek o ukaranie do sądu,
- a pasażerowi również grożą konsekwencje za niebezpieczne zachowanie.
17 dni wolności za kierownicą
Historia 18-latka to przykład, jak szybko brawura może zamienić świeżo zdobyte uprawnienia w dokument zatrzymany przez policję. Zamiast cieszyć się pierwszymi tygodniami samodzielnej jazdy, młody kierowca będzie musiał tłumaczyć się przed sądem.