Stal Gorzów musi oddać 1,5 mln zł miejskich dotacji.
To wynik kontroli, jaką miasto przeprowadziło w 2024 roku. Urzędnicy sprawdzili rozliczenie miejskich dotacji w latach 2019-2023.
Nieprawidłowości miały różnoraki charakter. Przykładowo: klub otrzymał dofinansowanie na przewóz zawodników, a faktury były za transport silników lub przejazd rodzin zawodników. A żeby rozliczyć opłaty licencyjne klub przedstawił rachunek za... catering.
Łącznie miasto zakwestionowało 10 umów. Dwie Stal już spłaciła. W przypadku kolejnych 5 termin zwrotu dotacji minął. Opiewają one na niemal 1,5 mln zł.
Chciałoby się, żeby klub był dobrze prowadzony, by nie dochodziło do takich sytuacji. Natomiast trzeba ponieść tego konsekwencje. Jeżeli dotacje są źle wydatkowane, trzeba je zwrócić. Nie ma to wpływu na bieżące funkcjonowanie klubu - mówi Jacek Wójcicki, prezydent Gorzowa.
Stal Gorzów o wynikach miejskiej kontroli była powiadomiona w grudniu ubiegłego roku.
Dotację zwrócić muszą też piłkarze ręczni. To jednak niewielka kwota - 5 tys. zł i klub porozumiał się z miastem co do rozłożenia zobowiązania na raty.
Polecany artykuł: