Uwierzyła w miłość lekarza z internetu. 62-latka straciła fortunę! Wszystko wyszło na jaw w banku
Straciła głowę, a potem pieniądze! Wszystko zaczęło się w kwietniu 2026 roku. To właśnie wtedy 62-letnia mieszkanka powiatu międzyrzeckiego nawiązała znajomość z mężczyzną za pośrednictwem portalu społecznościowego.
Nowy znajomy przekonywał, że jest lekarzem i pracuje poza Polską. Z czasem zaczął coraz częściej zapewniać kobietę o swoich uczuciach. Mówił o miłości i planował z nią wspólną przyszłość.
62-latka uwierzyła, że poznała kogoś wyjątkowego. Nie podejrzewała, że za romantycznymi wiadomościami kryje się oszust, któremu zależy wyłącznie na jej pieniądzach.
Od kwietnia do października kobieta regularnie przelewała pieniądze swojemu internetowemu ukochanemu. Najpierw wydawała oszczędności, a gdy zaczęło ich brakować, zaciągała kredyty i pożyczki.
W ten sposób straciła łącznie 42 tysiące złotych. Mężczyzna przez wiele miesięcy wykorzystywał jej zaufanie, a kobieta nadal wierzyła, że tworzą prawdziwy związek.
Pracownik banku odkrył oszustwo. Wezwał policję
Cała sprawa wyszła na jaw, gdy 62-latka ponownie zamierzała pożyczyć pieniądze. Tym razem jej zachowanie wzbudziło podejrzenia pracownika banku.
Mężczyzna zaczął dokładnie wypytywać klientkę o powody zaciągania kolejnego zobowiązania. Szybko zorientował się, że kobieta mogła paść ofiarą internetowego oszusta, i zawiadomił policję.
Funkcjonariusze rozpoczęli dochodzenie. Teraz próbują ustalić tożsamość mężczyzny, który podszywał się pod lekarza, oraz doprowadzić do jego zatrzymania.
Policjanci ostrzegają przed podobnymi znajomościami. Jeśli ktoś poznany w internecie szybko wyznaje miłość, obiecuje wspólne życie, a następnie prosi o pieniądze, powinno to wzbudzić podejrzenia.
W takiej sytuacji warto porozmawiać z rodziną lub zgłosić sprawę policji. Oszuści potrafią miesiącami zdobywać zaufanie swoich ofiar, by ostatecznie pozbawić je wszystkich oszczędności.