Minusowe temperatury oznaczają, że zbiorniki wodne zamarzają, a do służb mundurowych trafia coraz więcej zgłoszeń. Chodzi o osoby, które próbują bawić się na zamarzających akwenach. To bardzo niebezpieczne, bo tafla lodu nie jest wystarczająco gruba. Policjanci kontrolują stawy, jeziora i inne zbiorniki i pod żadnym pozorem przestrzegają, by nie ryzykować. Gdy lód się pod nami załamanie, to zanurzenie potrwa zaledwie ułamki sekund. Zimowe ubranie nasiąka lodowatą wodą, staje się coraz cięższe i krępuje nasze ruchy.
Gdy dojdzie do niebezpiecznej sytuacji, przede wszystkim nie panikujmy. Próbujmy doczołgać się do brzegu. Gdy jesteśmy świadkiem takiego zdarzenia powinniśmy jak najszybciej zadzwonić na numer alarmowy 112. Można z brzegu, pomostu lub innego stałego miejsca, podać tonącej osobie jakiś przedmiot lub kij i wtedy ciągnąć ją w stronę brzegu. Dużo bezpieczniejsze będzie skorzystanie ze sztucznych lodowisk.
Polecany artykuł: