Był gwałt czy nie? Był wpis, brak ofiary i zawiadomienia

2026-05-19 16:57

Post pojawił się dzisiaj rano [19.05] w internecie, na jednej z grup Gorzowa. Jej autorkę odszukała policja, ale to nie ona była pokrzywdzona, nie była także świadkiem zajścia. Relacjonowała je i prosiła o pomoc, rzekomo za zgodą ofiary. Po kilku godzinach wpis z sieci zniknął.

Córka oskarża matkę o znęcanie i gwałt, kobieta twierdzi, że to zemsta. Ruszył proces w Jeleniej Górze

i

Autor: Shutterstock

Nie ma ofiary, nie ma zawiadomienia, więc gorzowscy mundurowi mają związane ręce. Na tą chwilę nie potwierdzają zdarzenia. Za nim doszli do tych wniosków, przez kilka godzin próbowali ustalić okoliczności sytuacji.

Burzę w mediach społecznościowych wywołał wpis o gwałcie przyjaciółki autorstwa anonimowej osoby. Miało do niego dojść w niedzielę [17.05] na dróżce między Gorzowem w kierunku Wojcieszyc. Kobieta wczoraj [18.05] zadzwoniła na policję, by zgłosić, że doszło do przestępstwa na tle seksualnym. Wtedy dyżurny przekazał, by osobiście stawiła się na komendę- nie zjawiła się.

- Mundurowi sprawy nie zostawili i dzisiaj [19.05] sami dotarli do autorki internetowego wpisu. Gdy przyszła na komendę powiedziała, że nie poda danych ofiary. To nas totalnie zaskoczyło, nie spotkałem się dotychczas z taką sytuacją. Tym samym nie możemy potwierdzić, że do gwałtu doszło - mówi Grzegorz Jaroszewicz z KMP w Gorzowie.

Sprawa jest delikatna, jednak nie ma żadnych podstaw, by twierdzić, że do przestępstwa doszło. Po godz. 14 anonimowy wpis z gwałtem został usunięty z grupy. Gorzowska policja, na tyle ile będzie to możliwe, będzie wyjaśniać sprawę.

Mikołaj miał tylko 13 lat Zginał w bagnie w morderczej ucieczce
Czy jesteś mądrzejszy od uczestnika Hotelu Paradise 12? Czas na SPRAWDZIAN WIEDZY
Pytanie 1 z 19
Co to jest Wielki Bełt?