38-latek nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że nie miał zamiaru nikogo straszyć ani wzywać do łamania prawa. Mówi Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, rzecznik prokuratury w Gorzowie:
Twierdzeniom podejrzanego przeczą jednak zgromadzone dowody w sprawie. W trakcie przeszukania miejsca zamieszkania, funkcjonariusze ujawnili i zabezpieczyli 6 telefonów komórkowych, paralizator, oraz widoczny na nagraniu miotacz gazu.
Mężczyzna był już wielokrotnie karany za przestępstwa przeciwko zdrowiu, mieniu i wolności, w tym za groźby karalne.