Rzekomy przedsiębiorca oferował stolarkę drzwiową, sam pod dokumentem zostawiał parafkę - zamiast podpisu - i numer telefonu. Próżno szukać NIPu czy adresu siedziby firmy. Rzemieślnik pobierał 5 tysięcy złotych zaliczki, a kontakt zanikał.
Z firmą-widmo próbował skontaktować się miejski rzecznik konsumentów w Gorzowie - Marta Petelska-Brodzińska:
Ta osoba odebrała i powiedziała, że ten rzekomy przedsiębiorca jest na urlopie, a on jest kuzynem, który prowadzi jego sprawy, i on mu przekaże, że się z nim kontaktowałam. Jakieś 15 minut później zadzwonił ten sam głos, twierdząc że on jest przedsiębiorcą i on nie wie, o co chodzi. Na moją prośbę, żeby podał swój numer NIP, rozłączył się i zablokował nasz numer.
Uwaga na podejrzane oferty. W minionych latach pojawiały się także podobne, na renowację wanny.