W podgorzowskich lasach póki co więcej grzybiarzy niż grzybów. Te już się pojawiły, ale prawdziwy wysyp dopiero przed nami.
W weekend w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia z grzybobrań. Ale na gorzowskim ryneczku przy Jerzego, czy na Wełnianym Rynku ludzi sprzedających maślaki, podgrzybki, prawdziwki jak na lekarstwo.
Leśnicy potwierdzają, że jesteśmy jeszcze przed sezonem. Winna susza, która panowała w lubuskich lasach.
Grzybów jeszcze nie jest dużo. Jesteśmy u progu tego wysypu, ponieważ jest jeszcze sucho w lesie. W miejscach gdzie jest trochę wilgotno, w jakichś obniżeniach, to tak. Ale jeszcze czekamy - mówi Kamil Blask z Nadleśnictwa Kłodawa.
Jeżeli w najbliższych dniach deszczu nie zabraknie i nadal będzie ciepło, grzyby się pokażą.