Dyżur trwający 6 dni. To niechlubny rekord na SOR sulęcińskiego szpitala. W innych lecznicach nie jest dużo lepiej.
Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła szpitalne oddziały ratunkowe i zespoły ratownictwa medycznego w 5 województwach. Kontrolerzy pod lupę wzięli również lubuskie.
Rekordowo długi dyżur pełnił medyk na SOR Szpitala Powiatowego w Sulęcinie. Pracował bez przerwy 144 godzin, czyli 6 dni. W gorzowskim szpitalu pod tym względem jest lepiej, ale to nie znaczy że jest dobrze. Na gorzowskim SOR lekarze nierzadko dyżurują od 32 do 72 godzin. Głównym powodem takiej sytuacji jest brak specjalistów medycyny ratunkowej.
Nie lepiej wygląda sprawa na pogotowiu. W Gorzowie na porządku dziennym są dwu-trzydniowe dyżury. Drugą kwestią jest brak wolnych zespołów ratownictwa medycznego. Przez to co czwarty przyjazd karetki nie mieści się w obowiązujących limitach czasowych.
Ale są też pozytywy kontroli. Karetki i SOR są dobrze wyposażone.
NIK sprawdził działalność placówek medycznych za okres od 1 stycznia 2023 do 1 września 2025 roku.
Polecany artykuł: