Do 67-latki zgłosił się rzekomy radca prawny, który chciał nakłonić ją do pilnego uregulowania zadłużenia. Chodziło o 4,5 tysiąca złotych. Zastraszył ją skierowaniem sprawy do sądu. Kobieta szybko zorientowała się, że może mieć do czynienia z oszustem. Nie miała bowiem żadnego zadłużenia, o którym mowa była w rozmowie. Nie dała się przekonać i nie przekazała żądanych pieniędzy. Zamiast tego zgłosiła sprawę gorzowskim policjantom.
Jak nie dać się nabrać oszustom?:
- Nie działaj pod presją czasu. Oszuści często próbują wywołać strach i zmusić do natychmiastowej zapłaty.
- Weryfikuj informacje. Jeśli ktoś informuje o zadłużeniu, skontaktuj się bezpośrednio z bankiem, firmą lub instytucją, której sprawa ma dotyczyć.
- Nie przekazuj pieniędzy nieznanym osobom. Szczególnie jeśli żądanie pojawia się niespodziewanie.
- Nie podawaj danych osobowych, haseł ani kodów SMS.
- Nie ufaj samemu numerowi telefonu lub nazwie rozmówcy. Oszuści mogą podszywać się pod prawników, policjantów, bankowców czy pracowników urzędów.
- Zachowaj wiadomości i inne dowody kontaktu. Mogą być pomocne w ustaleniu sprawcy.
W razie podejrzenia oszustwa zgłoś sprawę Policji. Lepiej zweryfikować podejrzany telefon czy wiadomość, niż stracić pieniądze.
Polecany artykuł: