W niedzielną noc [3.05] we wsi Płomykowo, w gminie Santok doszło do dramatu. Podczas domowej awantury 17-latek miał zadać Wojciechowi P. cios nożem w okolice żołądka. Pękła mu śledziona. Tylko dzięki szybkiej pomocy medycznej jego życie udało się uratować. Trafił pod opiekę fachowców w Gorzowie.
17-latek został zatrzymany na miejscu zdarzenia. Nie przyznał się do winy, ale nie zaprzeczył, że był na miejscu tragedii.
- Ze wstępnych ustaleń śledztwa wynika, że podejrzany i pokrzywdzony pozostawali w wieloletnim konflikcie rodzinnym. Podstawą zastosowania tymczasowego aresztowania jest obawa matactwa, tym bardziej, że bezpośrednimi świadkami zdarzenia były osoby z rodziny. Nadto podejrzanemu grozi surowa kara - mówi Mariola Wojciechowska-Grześkowiak z gorzowskiej prokuratury.
Za usiłowanie zabójstwa grozi kara pozbawienia na czas nie krótszy od 10 lat albo dożywocie. Wobec faktu, że podejrzany nie ukończył 18-tego roku życia, nie orzeka się kary dożywotniego pozbawienia wolności.
Polecany artykuł: