17-latek nie przyznaje się do ugodzenia ojczyma nożem. Tragedia w Płomykowie

2026-05-07 15:34

39-latek przeżył, jest pod opieką lekarzy w wielospecjalistycznym szpitalu w Gorzowie. Patryk B. usłyszał zarzuty i trafił do aresztu na trzy miesiące. Śledczy ustalają okoliczności tragedii. Wstępnie ustalono, że byli w konflikcie.

Zbliżenie na ręce policjanta zakładającego kajdanki zatrzymanemu mężczyźnie.

i

Autor: Wygenerowane przez AI/ Wygenerowane przez AI Zbliżenie na ręce policjanta zakładającego kajdanki zatrzymanemu mężczyźnie.

W niedzielną noc [3.05] we wsi Płomykowo, w gminie Santok doszło do dramatu. Podczas domowej awantury 17-latek miał zadać Wojciechowi P. cios nożem w okolice żołądka. Pękła mu śledziona. Tylko dzięki szybkiej pomocy medycznej jego życie udało się uratować. Trafił pod opiekę fachowców w Gorzowie.

17-latek został zatrzymany na miejscu zdarzenia. Nie przyznał się do winy, ale nie zaprzeczył, że był na miejscu tragedii.

- Ze wstępnych ustaleń śledztwa wynika, że podejrzany i pokrzywdzony pozostawali w wieloletnim konflikcie rodzinnym. Podstawą zastosowania tymczasowego aresztowania jest obawa matactwa, tym bardziej, że bezpośrednimi świadkami zdarzenia były osoby z rodziny. Nadto podejrzanemu grozi surowa kara - mówi Mariola Wojciechowska-Grześkowiak z gorzowskiej prokuratury.

Za usiłowanie zabójstwa grozi kara pozbawienia na czas nie krótszy od 10 lat albo dożywocie. Wobec faktu, że podejrzany nie ukończył 18-tego roku życia, nie orzeka się kary dożywotniego pozbawienia wolności.

Ma dwa lwy i tygrysa, stanął przed sądem
Szybki QUIZ geograficzny z wiedzy o świecie. Pokonuje 99% Polaków
Pytanie 1 z 10
W ilu krajach język włoski jest językiem urzędowym?